ilekto.pl • Aktualności
Firmy 100+ muszą ujawniać lukę płacową. Od czerwca 2026 r. raportowanie będzie obowiązkowe
Duże firmy będą musiały publicznie ujawniać różnice płac między kobietami i mężczyznami. Przekroczenie 5% bez uzasadnienia oznacza plan naprawczy i potencjalne kary.
Od 7 czerwca 2026 roku duże firmy w Polsce będą musiały publicznie ujawniać, czy kobiety i mężczyźni zarabiają u nich tyle samo za taką samą pracę. Brzmi prosto? W praktyce oznacza rewolucję w systemach płac i poważne konsekwencje dla tych, którzy mają coś do ukrycia.
Kogo to dotyczy?
- Firmy z min. 250 pracownikami – raport co roku.
- Firmy od 150 do 249 – pierwszy raport do 7 czerwca 2027.
- Firmy od 100 do 149 – obowiązek od 2031 r.
Co muszą zrobić?
- Porównać średnie zarobki kobiet i mężczyzn na tych samych lub porównywalnych stanowiskach.
- Jeśli różnica przekracza 5% i nie da się jej wytłumaczyć np. stażem pracy – trzeba opracować plan naprawczy.
- W razie dalszych nieprawidłowości – obowiązkowy audyt płacowy z udziałem przedstawicieli pracowników.
Nie wykonasz? Płać.
Grzywny do 50 tys. zł, odpowiedzialność cywilna, a nawet pozwy pracowników z pomocą inspekcji pracy. Minimalne odszkodowanie? Równowartość pensji minimalnej – bez górnego limitu.
Pracodawcy się boją
„Firmy obawiają się, że jawność spowoduje lawinę roszczeń i problemów z zatrzymaniem pracowników” – mówi Kamil Sobolewski z Pracodawców RP. Małe i średnie firmy obawiają się, że nie wytrzymają presji płacowej wobec większych korporacji.
Związki zawodowe przyklaskują
OPZZ i Solidarność uznały to za sukces. „Czas przestać gadać, że nie ma problemu – teraz będzie czarno na białym, kto komu płaci mniej” – komentuje związkowiec z warszawskiej centrali.
Po co to wszystko?
Luka płacowa w Polsce to średnio 7–8%. W niektórych branżach – IT, finanse, zarządzanie – sięga 20%. Nowe prawo ma zmusić firmy do porządkowania siatek płac i uczciwego traktowania pracowników bez względu na płeć.
Podsumowanie
Nie ma już odwrotu. Duże firmy muszą ujawniać, jak płacą kobietom i mężczyznom. Kto ma czyste intencje – nie ma się czego bać. Kto ukrywa dysproporcje – ma pół roku na sprzątnięcie. Albo zapłaci.